Opinia w sprawie pierwszeństwa na przejazdach rowerowych oraz innych przecięciach dróg rowerowych z jezdniami

Wokół pierwszeństwa na przejazdach rowerowych powstało wiele kontrowersji. Nowelizacja ustawy Prawo o Ruchu Drogowym z 1 kwietnia 2011 roku uchyliła ust. 4 w art. 33 zabraniający „na przejeździe rowerowym wjeżdżania pod nadjeżdżający pojazd”. Nie przestały jednak obowiązywać przepisy mówiące o tym, że rowerzysta znajdujący się na przejeździe rowerowym lub wjeżdżający na niego ma pierwszeństwo przed kierującymi dojeżdżającymi do tego przejazdu. Oprócz tego pierwszeństwo może być regulowane innymi znakami drogowymi, a jeśli nie ma odpowiednich znaków ani sygnałów drogowych, to kierujących pojazdami obowiązują ogólne przepisy dotyczące pierwszeństwa, np. zasada prawej ręki. W dalszej części artykułu przeanalizujemy, w jaki sposób decyduje to o pierwszeństwie rowerzystów w miejscach, gdzie droga rowerowa krzyżuje się z jezdnią. Bierzemy pod uwagę tylko sytuacje, w których nie jest zastosowana sygnalizacja świetlna.

Przecięcie drogi rowerowej z jezdnią poza skrzyżowaniem

Jeżeli droga rowerowa przebiega w poprzek jezdni poza skrzyżowaniem, to możliwe są następujące przypadki (na poniższych rysunkach pominięte są znaki pionowe oznaczające drogę rowerową i przejazd):

1. Wyznaczony przejazd, brak innych znaków ustalających pierwszeństwo

Zdania na temat oznakowanego w ten sposób przejazdu bywają podzielone, dlatego przytoczmy od razu interpretację Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju:

(…) pierwszeństwo na przejeździe dla rowerzystów (oznakowanym znakiem D-6a albo D-6b) wynika z treści obowiązujących przepisów. Zgodnie z §47 ust. 4 rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów drogowych, kierujący pojazdem zbliżający się do miejsca oznaczonego znakiem D-6, D-6a albo D-6b jest obowiązany zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszych lub rowerzystów znajdujących się w tych miejscach lub na nie wchodzących lub wjeżdżających. Natomiast art. 27 ust. 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym stanowi, że kierujący pojazdem, zbliżając się do przejazdu dla rowerzystów, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerowi znajdującemu się na przejeździe.


Tak więc pierwszeństwo mają rowerzyści zarówno znajdujący się na przejeździe, jak i wjeżdżający na niego. Nie ma znaczenia, że w przytoczonym przepisie z rozporządzenia o znakach i sygnałach drogowych słowo „pierwszeństwo” nie pada wprost – gdyby kierowca nie zahamował w razie potrzeby, to byłby winny spowodowania wypadku (z pewnością potrącenie rowerzysty wjeżdżającego na przejazd byłoby narażeniem go na niebezpieczeństwo). Dodajmy, że uchylony „zakaz wjeżdżania na przejeździe przed nadjeżdżający pojazd” też w praktyce oznaczał konieczność ustąpienia pierwszeństwa, choć nie było o tym mowy w sposób dosłowny.

2. Wyznaczony przejazd, znak „ustąp pierwszeństwa” umieszczony przy jezdni

Obowiązują zasady takie jak w przypadku nr 1, gdyż przepisy wynikające ze znaków A-7 i D-6a dublują się. Jednak dzięki znakom wprost dotyczącym pierwszeństwa taka organizacja ruchu jest dużo bardziej czytelna.

3. Wyznaczony przejazd, znak „ustąp pierwszeństwa” umieszczony przy drodze rowerowej

W tym przypadku kierowca nadal ma obowiązek ustąpić pierwszeństwa rowerzyście wjeżdżającemu na przejazd lub znajdującemu się na nim (co wynika ze znaku D-6a), ale i rowerzysta musi ustąpić pierwszeństwa kierowcy. Przypomina to trochę sytuację, jaka „domyślnie” miała miejsce na przejazdach przed nowelizacją ustawy, kiedy uczestnicy ruchu byli zobowiązani do ustąpienia sobie wzajemnie pierwszeństwa jednocześnie – rowerzysta miał zakaz wjeżdżania przed nadjeżdżający pojazd, a kierowca miał nakaz nienarażenia na niebezpieczeństwo rowerzysty wjeżdżającego na przejazd („everyone gives way to everyone else”). Takich rozwiązań powinno się jednak unikać, bo jeśli każdy myśli, że inni i tak ustąpią pierwszeństwa, to łatwo może dojść do sytuacji, kiedy pierwszeństwa nie ustąpi nikt, co poskutkuje wypadkiem.

4. Brak wyznaczonego przejazdu, brak innych znaków ustalających pierwszeństwo

Jeżeli rowerzysta wjeżdża z drogi rowerowej na jezdnię, to powinien włączyć się do ruchu (czyli ustąpić pierwszeństwa pozostałym uczestnikom ruchu), co wynika z art. 17 ust. 1 pkt 3a ustawy Prawo o ruchu drogowym.

1. Włączanie się do ruchu następuje przy rozpoczynaniu jazdy po postoju lub zatrzymaniu się niewynikającym z warunków lub przepisów ruchu drogowego oraz przy wjeżdżaniu:
1) na drogę z nieruchomości, z obiektu przydrożnego lub dojazdu do takiego obiektu, z drogi niebędącej drogą publiczną oraz ze strefy zamieszkania;
2) na drogę z pola lub na drogę twardą z drogi gruntowej;
3) na jezdnię z pobocza, z chodnika lub z pasa ruchu dla pojazdów powolnych;
3a) na jezdnię lub pobocze z drogi dla rowerów, z wyjątkiem wjazdu na przejazd dla rowerzystów lub pas ruchu dla rowerów;
4) pojazdem szynowym – na drogę z zajezdni lub na jezdnię z pętli.
2. Kierujący pojazdem, włączając się do ruchu, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz ustąpić pierwszeństwa innemu pojazdowi lub uczestnikowi ruchu.

Art. 17 ustawy Prawo o ruchu drogowym

Uwaga! Przepis ten dyskryminuje ruch rowerowy i nie występuje w Konwencji Wiedeńskiej o Ruchu Drogowym ani w kodeksach drogowych państw z wysokim udziałem ruchu rowerowego, takich jak Holandia, Dania czy Niemcy. W tych krajach głównych tras rowerowych nie traktuje się na równi z drogami gruntowymi czy wyjazdami z posesji!

Będziemy dążyć do uchylenia tego przepisu, tak aby w sytuacji przedstawionej na powyższym rysunku obowiązywały takie zasady jak na skrzyżowaniu równorzędnym (są też inne, ważniejsze powody, dla których ten przepis należy skreślić lub zmienić – więcej na ten temat w części dotyczącej skrzyżowań).

5. Brak wyznaczonego przejazdu,
znak „ustąp pierwszeństwa” umieszczony przy jezdni

W sytuacji przedstawionej powyżej kierowca ustępuje pierwszeństwa rowerom jadącym po drodze rowerowej, co wynika z przepisów dotyczących znaku A-7. W takim przypadku droga rowerowa powinna wyraźnie przerywać ciągłość jezdni, aby było widoczne, że to kierowcy wjeżdżają na drogę dla rowerów, zamiast rowerzyści – na jezdnię (jednak nie jest to przedstawione na rysunku).

6. Brak wyznaczonego przejazdu,
znak „ustąp pierwszeństwa” umieszczony przy drodze rowerowej

Jeżeli znak A-7 jest postawiony przy drodze rowerowej, to rowerzyści ustępują pierwszeństwa pojazdom na jezdni.

Trzeba podkreślić, że spośród pokazanych powyżej kombinacji zalecane jest stosowanie tylko wariantu nr 2 (gdy celem jest przyznanie pierwszeństwa rowerzystom; dopuszczalny jest też wtedy wariant nr 5) lub 6 (gdy trzeba to pierwszeństwa odebrać np. ze względu na duże natężenie lub prędkość ruchu samochodowego). W tych wariantach do określania pierwszeństwa stosowane jest takie samo oznakowanie jak na zwykłych skrzyżowaniach, dzięki czemu jest jasne, że na takich przecięciach obowiązują właśnie takie same zasady jak na skrzyżowaniach z drogami dla samochodów. Z oceną sytuacji nie powinni mieć problemu nawet ci, którzy nie pamiętają wszystkich przepisów (np. myślą, że bez dodatkowego oznakowania rowerzysta zyskuje pierwszeństwo dopiero na przejeździe lub nie znają wszystkich przypadków, w których następuje włączanie się do ruchu). Podobne oznakowanie jest stosowane w wielu krajach Europy, więc jest ono intuicyjne również dla osób z zagranicy, które nie studiowały szczegółowo polskich przepisów. Oprócz tego na przejazdach powinny być też stosowane inne elementy poprawiające czytelność pierwszeństwa, takie jak malowane linie z trójkątów czy czerwony kolor nawierzchni przejazdu i drogi rowerowej, jednak dla uproszczenia na rysunkach zostały pominięte.

Natomiast jeżeli nakaz włączania się do ruchu przy jeździe drogą rowerową w poprzek jezdni zostanie uchylony, to przydatne może stać się też rozwiązanie z rysunku nr 4 (np. w strefie skrzyżowań równorzędnych).

Przecięcie drogi rowerowej z jezdnią na skrzyżowaniu

Sprawa komplikuje się, gdy dodatkowo wzdłuż drogi rowerowej jest poprowadzona druga jezdnia i powstaje skrzyżowanie. Nie będziemy tu jednak omawiać wszystkich wariantów, a ograniczymy się tylko do typowych sytuacji.

W większości przypadków – przeważnie, gdy droga rowerowa przebiega wzdłuż jezdni z pierwszeństwem lub wokół ronda – rowerzyści powinni mieć pierwszeństwo. W tym celu należy wyznaczyć przejazd rowerowy i zaprojektować go tak, aby pierwszeństwo było czytelne.

Może się zdarzyć też sytuacja, w której droga rowerowa jest położona wzdłuż podporządkowanego wlotu skrzyżowania. Przy czym zwykle, kiedy natężenie ruchu również na drodze podporządkowanej jest na tyle duże, że istnieje potrzeba segregacji ruchu rowerowego, to na skrzyżowaniach czterowlotowych dąży się do zastosowania sygnalizacji świetlnej lub ronda, gdyż w przeciwnym wypadku może dochodzić do częstych kolizji między samochodami lub powstawałyby zatory. Kiedy jednak nie ma ani sygnalizacji, ani ronda (lub geometria skrzyżowania pozwala na skręcanie z dużą prędkością np. z powodu zastosowanych łącznic), to pojawia się problem, gdy trzeba odebrać pierwszeństwo rowerzystom, szczególnie gdy na drodze z pierwszeństwem występuje duże natężenie ruchu. Obecnie nie ma w takiej sytuacji do końca dobrego rozwiązania. Jeżeli jest wyznaczony przejazd rowerowy, to nie wystarczy postawić znaku A-7 przy drodze rowerowej, bo kierowcy i tak byliby zobowiązani do ustąpienia pierwszeństwa rowerzystom wjeżdżającym na przejazd. Powstałaby więc niepożądana sytuacja z rysunku nr 3.

Wydaje się, że lepszym rozwiązaniem byłoby niewyznaczenie przejazdu rowerowego, analogicznie do sytuacji przedstawionej na rysunku 6. Jego wada polega jednak na tym, że przytoczony powyżej przepis (art. 17 ust. 1 pkt 3a PoRD) nakazuje w takim przypadku włączenie się do ruchu.

Oznacza to obowiązek ustąpienia pierwszeństwa nie tylko pojazdom jadącym po drodze z pierwszeństwem, ale też skręcającym z wlotów podporządkowanych w poprzek drogi dla rowerów. Wynika stąd konieczność obserwacji pojazdów na wszystkich wlotach skrzyżowania, a nie tylko na drodze z pierwszeństwem. Przepisy można też interpretować w taki sposób, że zastosowanie miałby wtedy także art. 27 ust. 1a PoRD nakazujący skręcającym pojazdom ustąpienie pierwszeństwa rowerom jadącym na wprost (w tym przypadku – włączającym się do ruchu, więc jest to nieintuicyjne).

1a. Kierujący pojazdem, który skręca w drogę poprzeczną, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerzyście jadącemu na wprost po jezdni, pasie ruchu dla rowerów, drodze dla rowerów lub innej części drogi, którą zamierza opuścić.

Art. 27 ustawy Prawo o ruchu drogowym

Byłby to więc kolejny przykład niepożądanej sytuacji, w której kierujący są zobowiązani do ustępowania sobie nawzajem jednocześnie.

Z tego powodu będziemy wnioskować o zniesienie obowiązku włączania się do ruchu przy wjeżdżaniu z drogi rowerowej na poprzeczną jezdnię (dopuszczalne jest jedynie wymaganie ustąpienia pierwszeństwa pojazdom na równoległej jezdni). Wtedy zasady byłyby oczywiste – jeśli nie ma wyznaczonego przejazdu rowerowego, to droga rowerowa funkcjonuje jak zwykły wlot skrzyżowania, a pierwszeństwo ustala się znakami drogowymi. A więc w przypadku odebrania znakami pierwszeństwa przed pojazdami na drodze głównej rowerzyści nadal mieliby pierwszeństwo przed samochodami skręcającymi z drogi podporządkowanej, co wynika z przytoczonego wyżej art. 27 ust. 1a.

Warto zauważyć, że z powodu przepisów o włączaniu się do ruchu pierwszeństwo, które dał nowy ust. 1a w art 27, można wykorzystać tak naprawdę tylko podczas jazdy po jezdni (w ruchu ogólnym lub po pasie rowerowym). W przypadku przejeżdżania przez skrzyżowanie po drodze rowerowej pierwszeństwo i tak zależy tylko od obecności przejazdu lub jego braku – ust. 1a niczego w tej kwestii nie zmienia.

Można też rozważyć wprowadzenie – na wzór holenderski – oznakowania przecięć dróg rowerowych z jezdnią, na których nie ma wyznaczonego typowego przejazdu rowerowego (z pierwszeństwem dla rowerzystów). Mogłoby ono służyć do poinformowania kierowców, że w poprzek odbywa się ruch rowerów, więc powinni zachować szczególną ostrożność. „Dedykowane” oznakowanie mogłoby zachęcić zarządców dróg do takiego rozwiązania, co byłoby wskazane szczególnie np. na skrzyżowaniach z sygnalizacją, która jest wyłączana w nocy, lub na skrzyżowaniach trójwlotowych.

W Holandii „przejazdy rowerowe” bez pierwszeństwa (nie będące przejazdami w rozumieniu polskich przepisów) są oznakowane cienkimi liniami przerywanymi…
…natomiast wzdłuż drogi z pierwszeństwem wyznaczane są przejazdy podobne jak w Polsce. (Zobacz na Google Street View)

Jeśli jednak takie oznakowanie nie będzie wprowadzone, to zawsze można – podobnie jak np. w Danii – nie malować niczego w poprzek jezdni, a jedynie zastosować znaki nakazujące rowerzystom ustąpienie pierwszeństwa pojazdom na drodze głównej.

„Przejazd rowerowy” bez pierwszeństwa w Danii – w poprzek jezdni nie ma żadnego oznakowania poziomego. (Zobacz na Google Street View.)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *